Ten bardzo niepokojący efekt niezwykle często powoduje u nas konkluzje, że żywot naszego silnika dobiega końca. Jest to nieco zgubne myślenie, ponieważ problem ten dotyczy zarówno starych jednostek jak i nowoczesnych silników. Najczęściej problem ten powinien być problemem naszego mechanika, ale warto wiedzieć co może powodować ten mankament. W nowoczesnych silnikach, niezwykle wysilonych o ogromnej kompresji w cylindrach (nowe turbodiesle) przy zbyt agresywnej jedzie pierścienie mogą nie nadążać z usuwaniem nadmiaru oleju. Wtedy dochodzi do przecieków i oleju, siłą rzeczy, ubywa. Kolejnym problemem może być turbosprężarka, a właściwie jej niewłaściwa eksploatacja. W turbodoładowanych jednostkach koniecznością jest stosowanie oleju bardzo dobrej jakości (najlepiej tego dedykowanego dla sinlików turbo) oraz jego systematyczne wymiany. Ważnym faktem eksploatacyjnym jest także konieczność chłodzenia turbiny po jedzie (odczekanie około 2-3 min przed wyłączeniem jednostki), ponieważ ta pracuje jeszcze po wyłączeniu silnika, a wraz z nim pompy olejowej. Olej smarujący łożyska w sprężarce przegrzewa się w wyniku czego dochodzi do procesów zwęglania, a w efekcie ubywania oleju. W silnikach benzynowych problem brania oleju może występować w jednostkach z dużymi przebiegami z takich powodów jak na przykład uszkodzenie uszczelniaczy zaworowych, zużycie pierścieni tłokowych, wycieków przez uszczelniacze wału korbowego czy mechanicznych uszkodzeniach w układzie olejowym. Kiedy ubytek oleju przekracza 0,2l/100 km należy jak najszybciej wstawić samochód do warsztatu. Koszty części zamiennych związanych z wyżej wymienionymi usterkami z reguły nie są wysokie, aczkolwiek droga może być robocizna.