Dobry sprzedawca zrobi wszystko, aby pozbyć się samochodu i wziąć za niego jak największe pieniądze. Dlatego zdarza się, że odpowiadając na pytania kupującego zwyczajnie mija się z prawdą, wprowadzając go w błąd na temat sprzedawanego auta. Jeśli trafimy na zawodowego handlarza nasze szanse na kupno dobrego auta niestety drastycznie maleją. Kłamstwa handlarzy są z reguły świetnie zamaskowane i trudno je wychwycić na pierwszy rzut oka.
Na szczęście kłamstwo to męczące zajęcie i w większości przypadków można je dostrzec obserwując wszystkie niewerbalne (pozasłowne) zachowania sprzedawcy. Piętą Achillesową kłamcy jest podświa-domość, której mechaniczne działanie pozwoli nam w większości przypadków zdemaskować kłamstwo. Aby nasze śledztwo miało poważny przebieg musimy przyswoić sobie kilka zasad i mechanizmów, dzięki którym odkrycie kłamstwa stanie się dla nas możliwe.
Według naukowców z Uniwersytetu w Stanford jedynie 7% treści naszego komunikatu przekazujemy słowami. Aż 93% wypowiedzi przekazujemy przy pomocy mowy ciała (55%) oraz tonu głosu (38%). Tym samym człowiek mówiący nieprawdę zdradza się swoim zacho-waniem: postawą ciała, ruchami, gestami, tonem głosu. Dzięki temu, niezależnie od tego, co mówi jego ciało przesyła prawdziwą informację. Naszym zadaniem jest jedynie dostrzec te subtelne sygnały i wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski. Jednak musimy zdać sobie sprawę z faktu, że pojedyncze oznaki kłamstwa nie mogą stanowić dowodu oszustwa, jak i również brak takich oznak nie może być dowodem na całkowitą prawdomówność.
Problem polega na tym, że liczne zachowania, które są symptomami kłamstwa, mogą być również wynikiem złych nawyków lub po prostu oznaczać przesadę, obawę albo niepewność.
Na czym musimy się skoncentrować i jakimi zasadami się kierować?
Ogólnie rzecz biorąc zwracamy uwagę na te sytuacje, w których język ciała naszego rozmówcy nie pasuje do treści jego wypowiedzi. Kiedy mamy do czynienia z wyraźnym brakiem zgody pomiędzy tym, co słyszymy a tym, co widzimy.
Poniżej przedstawiono większość typowych objawów zdenerwowania i mówienia nie-prawdy.
Najczęstszymi, typowymi objawami zdenerwowania jest łatwo zauważalny pot na czole, drgania mięśni twarzy, grymasy, płytki i szybki oddech oraz nadmierne mruganie powiekami, jeżeli oczywiście nie jest to nerwowy tik.
Nadmierna pobudliwość ruchowa, wykonywanie gwałtownych gestów oraz asymetryczna mimika mogą świadczyć o dużym zdenerwowaniu i próbach maskowania tego za wszelką cenę.
Skrywane emocje i stresującą dla rozmówcy sytuację często zdradzają rumieńce na policzkach.
Nieuzasadniony i nieszczery uśmiech również maskuje prawdziwe emocje i złe intencje.
Częste błędy językowe, dłuższe pauzy przed odpowiedzią, wszelkiego typu zająknięcia świadczą o wyraźnym braku skupienia i obecnym w wypowiedzi drugim dnie. Tak naprawdę głośno i nieudolnie wypowiadane pochwały są tylko przykrywką.
Mówienie wyższym tonem jest również wymownym sygnałem zdenerwowania ale niestety można je zidentyfikować jedynie pod warunkiem, że znamy normalny ton głosu rozmówcy.
Pokaszliwanie i chrząkanie są sygnałem, że nasz rozmówca nie wie co ma powiedzieć. Wydaje dodatkowe dźwięki, aby dać sobie szansę na zastanowienie. Zwyczajnie gra na czas.
Nagminne odwracanie wzroku i unikanie kontaktu wzrokowego jest wyraźnym sygnałem niechęci Sprzedawcy do Kupującego. Powodów takiego zachowania może być kilka. Przede wszystkim może oznaczać, że sprzedawca z jakichś przyczyn nie chce nam samochodu sprzedać i nie zależy mu na tym, więc może utrzymywać bez uzasadnienia wysoką cenę, albo boi się nawiązania bliższego kontaktu, bo ma coś do ukrycia. Zwykle jest to dość łatwo zauważalne zachowanie i zawsze powinno być sygnałem, że lepiej od samochodu i właściciela trzymać się z daleka.
Ruchy ręki dotykającej brody zawsze oznacza wahanie, trudność w podjęciu decyzji. Pamiętajmy, że gest ten nie powinien się pojawiać przy odpowiedziach na proste pytania.
Potarcie nosa lub jego dotknięcie jest bardzo łatwo zauważalnym gestem. Można go zrozumieć tylko w jeden sposób: śmierdząca sprawa. Nie jest trudno spostrzec, przy jakich okazjach nasz rozmówca wykonuje ten wiele mówiący gest.
Pocieranie oka: nie chce tego widzieć!
Pocieranie karku zawsze dowodzi nieugiętej postawy oraz niechęci do przyznania racji, ewentualnie do zmiany zdania. Można ten gest przetłumaczyć na słowa: jestem twardy i nie pochylę głowy.
Natarczywe pochylanie się w kierunku rozmówcy może stwarzać wrażenie zainteresowania i otwartości, ale w gruncie rzeczy jest bardzo agresywną postawą i ma na celu zdominowanie rozmówcy.
Wszystkie gesty zamykające ciało takie jak skrzyżowane nogi, założone lub schowane ręce, ukrywanie wewnętrznej strony dłoni również mówią wiele o niepewności, poczuciu zagrożenia i niechęci otwarcia się. Powody takiego zachowania mogą być bardzo różne. Albo mamy do czynienia z marnym sprzedawcą albo z człowiekiem, który sam nie wierzy w dobry stan samochodu, który sprzedaje.
O niepewności świadczy również podciąganie kołnierzyka i zakrywanie szyi. Ogólnie rzecz biorąc każde zakrywanie się ubraniem, jeżeli tylko nie jest podyktowane chłodem, świadczy o utracie pewności i potrzebie ukrycia się.
Przygryzanie i oblizywanie warg jest dowodem na zdenerwowanie jak i niepewność. Są to typowe gesty dopieszczające i dodające otuchy w sytuacji stresowej. Pamiętajmy o tym atakując sprzedawcę.